ŻADNE Z WCIELEŃ

Intrygujące pytanie o pierwiastek identyfikacji obu porządków i związane z nim nierozstrzygalne wątpliwości pobudzają lekturową ciekawość widza. Osobliwy transfer, jakim jest obecność twórcy na ekranie, stanowi jednak tak czy inaczej efekt filmowej autokreacji. W tym sensie ekranowa wizja au­tora bywa zawsze fikcją artystyczną. „Artysta jako artysta jest swoim dziełem, a nie osobą ludzką” – powiada Carl Gustav Jung,Woody Allen jest więc autorem „Annie Hall”, „Manhattanu” i „Zeliga” oraz serii sobowtórowych wcieleń aktorskich, jakie zawierają wspomniane filmy.  Lecz żadne z jego filmowych wcieleń, choć wydają się one niezwykle osobi­ste, nie może być uznane za tożsame z realną osobą Allena Stewarta Konigsberga.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej 🙂 Jestem Kate, i prowadzę bloga o reklamie w mediach. To temat ciągle aktualny i na czasie dlatego myślę, że moje wpisy Cie zainteresują.
Jeśli podoba Ci się mój blog to zostaw łapkę w gore na Facebooku albo komentarz sprawi mi to wielką radość 🙂

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.