NA ZAWSZE

Tak właśnie odchodzą od nas na zawsze: zabity i strącony w przydrożną przepaść Matto oraz porzucona przy drodze Gelsomina. Pamięć tego chwytu insceniza- cyjnego daje o sobie znać raz jeszcze w finale filmu. Wprawdzie, w odróż­nieniu od tamtych dwojga, Zampanó pozostaje przy życiu, ale – osamotnionego i pogrążonego w rozpaczy – kamera porzuca w bezkresnej, pustej przestrzeni w taki sam sposób, w jaki rozstaw.ała się przedtem z ofiarami jego przemocy i podłości. Podróż, wędrówka, przebywanie w drodze stanowią znany topos, Za pomocą którego tradycyjnie wyobrażane bywa w sztuce ludzkie życie. W przypadku „La strady” z przejmującą siłą dochodzi do głosu motyw samotności drogi,ja­ką przemierza w swym życiu każda z głównych postaci filmu. Samotność boha­terów – zgodnie z duchem egzystencjalizmu, który niewątpliwie zaważył na rozwoju sztuki europejskiej i inspirował wiele poszukiwań artystycznych ki­na tamtych lat – wyraża się tutaj poprzez serię przejmujących zdarzeń zbu­dowanych wokół dramatu niemożności porozumienia z drugim człowiekiem.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej 🙂 Jestem Kate, i prowadzę bloga o reklamie w mediach. To temat ciągle aktualny i na czasie dlatego myślę, że moje wpisy Cie zainteresują.
Jeśli podoba Ci się mój blog to zostaw łapkę w gore na Facebooku albo komentarz sprawi mi to wielką radość 🙂

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.